kocham wrzesień

Wrzesień to mój ulubiony miesiąc.

Nie lubię upałów, a to tegoroczne lato – wyjątkowo długie i upalne – zbiegło się akurat w czasie z końcówką mojej ciąży, porodem, połogiem, przez co moje ciało było narażone na gwałtowne zmiany masy, objętości krwi, gry hormonalnej, co nie pomagało. Ale bez tego też nie przepadam za latem. Może to zabrzmi strasznie, ale nie przepadam za wakacjami. Nie umiem wypocząć w miejscowościach wypoczynkowych, nie lubię straganów, hałasu, tłumu. Nie lubię uczucia, że coś mi ucieka, że trzeba jakoś tą pogodę wykorzystać, wygrzać się na zapas, podczas gdy przebywanie na zewnątrz jest zwyczajnie nieprzyjemne. Nie lubię letnich ubrań, swojej cery naczynkowej w rozkwicie i konieczności brania trzech pryszniców w ciągu dnia.

I kiedy przyszedł to przypomniałam sobie (czy być może pierwszy raz w życiu uświadomiłam), że wrzesień to ten najlepszy moment w ciągu roku, miejsce idealnej równowagi.

Kiedyś we wrześniu wszyscy już byli w mieście, wracali ze swoich wakacyjnych podróży, można było znowu powłóczyć się po parku, a szkoła jeszcze nie zaczynała zasypywać zadaniami domowymi i grozić sprawdzaniem poziomu wiedzy. Na studiach można było już urządzać się na nowy rok akademicki, pojechać z przyjaciółmi w góry. Najprzyjemniejsze wycieczki to te wrześniowe.

W tym roku spotykam się z Magdą ósmego września w podkrakowskiej wsi, idziemy na spacer po polach. Nie jest to żadna zaplanowana sesja zdjęciowa, dlatego jesteśmy ubrane w to, co zawsze, nie jestem pomalowana, a moje dziecko nie jest uczesane. Dobrze się czuję, bo mogę w końcu założyć swoje przedciążowe dżinsy i nie jest mi za ciepło. 

To zdjęcia o tym, że był to jeden z najprzyjemniejszych wieczorów ostatnio.

Zdjęcia o tym, jak chcę żeby wyglądało moje rodzicielstwo – ach, to bieganie po polu, odkrywanie kolb kukurydzy, błoto po kolana.

To zdjęcia o tym, że czasem jest tak przyjemnie po prostu iść z dzieckiem, bez presji czasu.

Zdjęcia o tym, że lubię być mamą i że kocham wrzesień.

[Wszystkie zdjęcia do wpisu zrobiła moja dobra koleżanka Magda Dąbek z Krakowa. Bardzo wam ją polecam – ma świetne oko, zwłaszcza do dzieci. ]