Ciałopozytywność? A po co to komu?

Strona za stroną, klik za klikiem wylądowałam w ciałopozytywnym zakątku internetu. Ponieważ idea, że wszystkie ciała są w porządku jest dla mnie bardzo pociągająca i odkrywcza, wchodzę w ten świat i go eksploruję. Co wygląda mniej więcej tak, że w mojej codziennej dawce internetu przewijają się: grube kobiety w samej bieliźnie, zdjęcia rozstępów, kobiecego owłosienia pod pachami, blizny, zmiany łuszczycowe i tym podobne. Po co to oglądać? Jaki jest sens?

Continue reading