Urlop wychowawczy czy powrót do pracy?

Przez większość życia, jak pewnie wiele osób w Polsce, myślałam, że powiedzenie o niewchodzeniu dwa razy do tej samej rzeki wyraża zasadę, żeby na przykład nie umawiać się drugi raz z tym samym chłopakiem albo nie wracać do pracy, z której nas zwolniono. Dopiero jako dorosła osoba dowiedziałam się, że prawdziwy sens tego przysłowia to: wszystko płynie i nie można wejść drugi raz do tej samej rzeki, bo to już inna rzeka. Tak jest z moim urlopem macierzyńskim i powrotem do pracy.

Continue reading

Dlaczego nie zostanę blogerką wnętrzarską?

Jestem właśnie w środku twórczego procesu urządzania domu, oglądam w Internecie te wszystkie wnętrza i nie mogę wyjść z podziwu jaki ludzie mają dobry gust. Biorą tapetę z Castoramy, komodę z Ikei i lampę ze śmietnika i jest pięknie. Widzą jakiś rozpadający się mebel na aukcji i mówią: to jest to, odmaluję, przykręcę nowe gałki i będzie wspaniale. Ja tymczasem siedzę w moim salonie i ciągle coś mi w nim nie pasuje.

Continue reading

wieczny nomad w końcu się osiedla

Przeprowadzka.

Najbardziej wyczerpujące doświadczenie ostatniego czasu. Długie, intensywne, męczące. Przeprowadzałam się wiele razy w życiu, na samych studiach mieszkałam w czterech mieszkaniach. Wydawało mi się, że mam duszę nomada, nie mam w zwyczaju przywiązywać się do miejsc. Nawet ostatnia przeprowadzka trzy i pół roku temu, kiedy byłam w połowie pierwszej ciąży była dosyć bezbolesna. Dopiero w tym mieszkaniu, gdzie zamieszkałam z dzieckiem pierwszy raz poczułam się jak w domu. Poznałam okolicę, sąsiadów, sprzedawców, listonosza. I jak nigdy wcześniej – obrosłam w rzeczy.

Continue reading

kilka refleksji ze strefy remontu

Remotujemy mieszkanie z rynku wtórnego.

Przez ostatnie kilka lat smutny starszy pan siedział tam i wypalał dziesiątki papierosów dziennie wobec czego wszystkie tapety, boazerie i kasetony (tak!) były przeżarte dymem tytoniowym. Poza tym mieszkanie miało wszystko, co miewają zamieszkane wcześniej mieszkania w Polsce – starą instalację elektryczną, dziwne rozwiązania (dwie pary drzwi wejściowych, z których każda otwierała się w przeciwną stronę), meblościankę oraz koszmarne wzory na ścianach i na suficie. Continue reading

słowniczek psychiatryczny: napęd

Napęd to tempo w jakim człowiek się rusza i myśli. Napęd to jeden z parametrów, który wpisujemy do formularza badając pacjenta, ale można go ocenić od pierwszego kroku w gabinecie, od pierwszego zdania, jakie wypowie. Czy podchodzi szybko czy wolno? Czy mówi szybko, czy odpowiada od razu, czy ma żywą gestykulację, żywą mimikę, czy porusza się jakby brodził w smole, odpowiada po przerwie, lakonicznie, powoli? Czy może nie, może w ogóle jego napęd w żaden sposób nie zwraca uwagi, nie drażni – wobec tego można przyjąć, że mieści się w normie. Continue reading