urlop macierzyński – blaski i cienie

Za oknem leży gruba warstwa pierwszego śniegu, a ja się coraz bardziej cieszę na powrót do pracy. kupuję sobie nowe ciuchy, które nie są legginsami, zastanawiam się, czy nie zrobić sobie paznokci i rozważam odstawienie dziecka od piersi. Dociera do mnie, że cały urok urlopu macierzyńskiego polega na tym, że ten kiedyś się kończy. Continue reading