wieczny nomad w końcu się osiedla

Przeprowadzka.

Najbardziej wyczerpujące doświadczenie ostatniego czasu. Długie, intensywne, męczące. Przeprowadzałam się wiele razy w życiu, na samych studiach mieszkałam w czterech mieszkaniach. Wydawało mi się, że mam duszę nomada, nie mam w zwyczaju przywiązywać się do miejsc. Nawet ostatnia przeprowadzka trzy i pół roku temu, kiedy byłam w połowie pierwszej ciąży była dosyć bezbolesna. Dopiero w tym mieszkaniu, gdzie zamieszkałam z dzieckiem pierwszy raz poczułam się jak w domu. Poznałam okolicę, sąsiadów, sprzedawców, listonosza. I jak nigdy wcześniej – obrosłam w rzeczy.

Continue reading

Trzy myśli na trzy lata bycia mamą

Moje pierwsze dziecko skończyło trzy lata. Nie jestem w stanie ogarnąć umysłem ani słowami jak wielką zmianę przechodzi człowiek od momentu urodzenia do trzecich urodzin, kiedy mówi już pełnymi zdaniami, opowiada historie, szybko biega i nadużywa słowa “głupi”. Nie jestem w stanie ogarnąć słowami ani umysłem jak wielką zmianę przechodzi człowiek, który fizycznie dalej przypomina siebie sprzed trzech lat, ale emocjonalnie rozrósł się o nowy wszechświat (tak, mam na myśli siebie). Trzy lata od spędzenia męczącego dnia na katowickiej porodówce jestem bogatsza nie tylko o miliard zabawek, ale też o świadomość, że… Continue reading

sprawy, na które nie mam wpływu

Na wuefie w czwartej czy piątej klasie podstawówki nauczycielka oznajmia: dzisiaj, dzieci, robimy test na gibkość. Kto dotknie kolan rękoma dostaje dostateczny. Kostek – dobry. Palców u stóp – bardzo dobry, a kto głową kolan – celujący. Zalewa mnie fala złości. Ale jak to! Tak bez przygotowania? No bez, proszę Basiu, och, niestety jesteś słabo rozciągnięta, do kostek nie dosięgasz – dostateczny. Continue reading

Obsesja piękna. Nie mów mi, że ładnie wyglądam

Mimo, że mogę wydawać się nieskupiającą się na wyglądzie zewnętrznym osobą, nie poświęcam zbyt wiele czasu na zabiegi upiększające czy oglądanie tutoriali w Internecie jak wyglądać lepiej – to historia obsesji piękna jest też niestety moją historią. Continue reading

kilka refleksji ze strefy remontu

Remotujemy mieszkanie z rynku wtórnego.

Przez ostatnie kilka lat smutny starszy pan siedział tam i wypalał dziesiątki papierosów dziennie wobec czego wszystkie tapety, boazerie i kasetony (tak!) były przeżarte dymem tytoniowym. Poza tym mieszkanie miało wszystko, co miewają zamieszkane wcześniej mieszkania w Polsce – starą instalację elektryczną, dziwne rozwiązania (dwie pary drzwi wejściowych, z których każda otwierała się w przeciwną stronę), meblościankę oraz koszmarne wzory na ścianach i na suficie. Continue reading

Trzy wartościowe filmy i jeden miniserial do obejrzenia legalnie

Oglądam filmy od kilku lat tylko legalnie, choć ta decyzja w naszym małżeństwie zapadła, kiedy nie było jeszcze Netflixa w Polsce. Wiązała się z kilkumiesięczną posuchą filmowo-serialową, podczas której zdarzało mi się nawet włączać normalną telewizję (zawsze bez entuzjazmu). Continue reading